Zielona szkoła 2016

Drukuj

15 czerwca 2016 roku, uczniowie naszej szkoły wraz z wychowawcami wybrali się tradycyjnie na kilkudniową wycieczkę, zwaną Zieloną Szkołą. W tym roku trwała ona od 15 do 17 czerwca, a naszym celem było malownicze Roztocze, a dokładniej Szczebrzeszyn oraz jego dalsze i bliższe okolice.

Już pierwszego dnia, po niecałych trzech godzinach jazdy czekało na nas kilka atrakcji.

Jako pierwszą zobaczyliśmy Cerkiew pod wezwaniem Świętego Mikołaja, która jest aktualnie w stanie renowacji. Ksiądz prawosławny opowiedział nam o niej wiele ciekawych rzeczy; ile lat przetrwała, przez co przechodziła i mogliśmy nawet zobaczyć fragment odnowionego fresku znajdującego się na sklepieniu nad naszymi głowami. Powiększyliśmy także naszą wiedzę o znaczenie ikon (ja na przykład nie potrafiłam dotychczas dopatrzeć się w jednej takiej ikonie wielu ewangelicznych znaczeń), dowiedzieliśmy się troszkę więcej o religii ludzi prawosławnych i o życiu kapłanów. Następnie przeszliśmy kawałek do kościoła katolickiego wykonanego w całości z drewna. Będąc w środku od razu dobiegł nas przepiękny zapach impregnowanego drewna oraz urzekł niezwykły klimat tego miejsca. Kiedy zajęliśmy miejsca w ławkach, nasz przewodnik opowiedział nam kilka ważnych faktów z historii Roztocza, oraz kościoła w którym się znajdowaliśmy. Usłyszeliśmy także bardzo ciekawą legendę o wozie strażackim, ale w nią nie będziemy się teraz zagłębiać. Po wysłuchaniu wszystkich ciekawostek, wyszliśmy aby pojechać autokarem w miejsce, gdzie zaczynał się nasz szlak turystyczny. Przeszliśmy przez malutką wioskę, która prowadziła bezpośrednio do lasu, który stał się naszym celem. Po przejściu sporego kawałka zobaczyliśmy bunkier z czasów II wojny światowej, do którego mogły wejść tylko najgrzeczniejsze dzieci. Będąc tam udało nam się także zdobyć najwyższy szczyt Roztocza Lubelskiego - Długi Goraj, który ma 391, 1 metrów wysokości nad poziom morza, zobaczyć stary cmentarz, na którym znajdował się także pomnik poległych w czasie wojny obywateli Ukrainy (obecnie jest on zniszczony oraz pomalowany na biało - czerwono ze znakiem Polski Walczącej), oraz zaczerpnąć bardzo świeżego powietrza. Kilka godzin później wyszliśmy z lasu, aby pojechać dalej i zobaczyć starą Cerkiew wpisaną na listę dziedzictwa UNESCO. Pani zajmująca się tym miejscem opowiedziała nam o ogólnej jego historii, a następnie pożegnaliśmy się z nią, aby obejrzeć groby o których wspominała nam w opowieściach. Następnym punktem tego dnia był "Szlak skamieniałych drzew", na którym spotkaliśmy ołtarz w pełni wykonany z tego materiału oraz pomnik odwiedzony przez Jana Pawła II.

 

Największą atrakcją następnego dnia był spływ kajakowy Wieprzem. Każdy z nas dobrał się w dwuosobowe drużyny, aby w nich przebyć drogę złożoną z dwóch odcinków. Nie zabrakło przy tym wielu zabaw, śmiechów oraz krzyków pewnych osób, ale my skupimy się na tym co dobre. Po kajakach wróciliśmy na obiad i aby choć trochę się odświeżyć, a następnie przejechaliśmy autokarem do Suśca. Tam zobaczyliśmy słynne Szumy, czyli 24 wodospady rozłożone na powierzchni 400 m. Wróciliśmy do autokaru, aby przejechać kawałeczek do lasu, w którym znajduje się rezerwat "Czartowe Pole". Tam także poznaliśmy jego niezwykłą historię, o której opowiemy jednak kiedy indziej. Po całym dniu atrakcji wróciliśmy do przytulnego miejsca zakwaterowania, aby solidnie przygotować się na mecz (Polska-Niemcy).

 

W ostatnim dniu czekała nas kolejna atrakcja pełna dobrej zabawy - Wioska przygody "Frajda". Pokonaliśmy tunel przeszkód, przejechaliśmy zielonym kuligiem po okolicznym lesie, graliśmy w piłkę, a na samym końcu czekała nas randka z tajemniczą damą Mariolką. Niestety, okazała się ona plastikową krową, którą należało z wody doić na czas. Najwięcej, bo ponad litr wydoił Stasiek z I gimnazjum, a zaraz za nim uplasował się Emil z klasy VI. Obaj dostali w nagrodę mleko pod różną postacią. 

 

Niestety, w tym roku wycieczka była bardzo krótka, ale za to intensywna. Najmilej na pewno będę wspominać spływ kajakowy, ponieważ nabyłam na nim dużo nowych doświadczeń i miałam dużo frajdy z płynięcia przez zimną rzekę. Wtedy nie odstraszyły mnie nawet ogromne pnie i opony wystające z wody. 

 

Natalia Królikowska, klasa I gimnazjum

 

Copyright © 2012 Zespol Szkol Spolecznych w Chelmie. Wszelkie prawa zastrzezone.
WebDesign by D&J_M ©